przesłanie
Witam serdecznie Wszystkich, których zaprosiłem do odwiedzania tej strony a także tych, którzy znaleźli się tutaj przypadkiem, lub podążyli śladem sugestii innych użytkowników internetu.

Znów wiosna
Choć ostatnia zima nie dała nam posmakować uroków swojej surowości, niecierpliwie oczekiwaliśmy na przyjście prawdziwych wiosennych klimatów. I oto są. Kwiecień a buchnęło majem. Mroczny las poweselał od białych kobierców zawilców . Niebieskie, kosmate przylaszczki pootwierały koszyczki delikatnych kwiatowych płatków nie niepokojone przez innych sąsiadów leśnego runa. Na obrzeżach ścieżek ozłocony słonecznymi promieniami, fioletami i granatem mieni się barwinek. Jaskry kontrastują z nieśmiałą zielenią traw a ponad tą przyziemną paletą barw zaczyna królować biel obsypanych kwieciem gałęzi. Póki co girlandy miodowo pachnących kwiatów otulają mniej szlachetne gatunki owocowych drzew . Jeszcze kilka dni a majestatyczne jabłonie, wiśnie i grusze również będą wokół rozsiewać białe płatki. Jak zatrzymać na resztę roku taki pejzaż ? Najsprawniejszym narzędziem jest aparat fotograficzny. Co zdołałem dostrzec przez szklane oko jego obiektywu, prezentuję w galerii, do obejrzenia której zapraszam.
zimowe impresje
Białe Boże Narodzenie. Rozległe przestrzenie skrzące się w śnieżnym pyle. Mroźny chrzęst stóp tonących w zaspach. Las, jakby wyczarowany baśniowym zaklęciem. Migocące gwiazdy. Oślepiające złotym blaskiem słoneczne promienie, muskające lodowe girlandy sopli. A wokół cisza, przerywana chłodnym oddechem, wędrującym gdzieś pod śnieżne czapy obwisłych do ziemi gałęzi.
Niby normalna polska zima. Niby, bo podnosząc dziś wzrok z kalendarza ponad okienny parapet, jakże trudno uwierzyć, że to prawie środek stycznia. Czekając zatem co stanie się za tydzień, dwa, może warto patrząc na obrazki sprzed niespełna roku dać się uwieźć wspomnieniom. Do takiej wycieczki w nieodległą przeszłość zapraszam, uchylając drzwi galerii fotografii prezentującej zimowe pejzaże Blachowni i jej okolic.
Niedzielne wycieczki rowerowe
Witam przyjaciół z grona miłośników rowerowych włóczęg, którym przewodzi Pan Andrzej. Zapraszam Państwa do odwiedzania galerii fotografii, gdzie umieściłem zdjęcia z tegorocznych wycieczek.
Rower
Niemal rówieśnik samochodu, parowozu czy tramwaju. Jedni traktują go jako narzędzie do przemieszczania się, inni jako zbytek lub gadżet służący dowartościowaniu własnej przeciętności. Dla jednych i drugich może być czasem przedmmiotem pożądania. Tak, czy inaczej jest praktyczny i bardzo fotogeniczny. Proszę spojrzeć…
uroki gór
… i spojrzal Pan na bezkres wód i puste przestrzenie lądu. I popadł w zadumę. Wzniósł dłoń i mocarnym gromem uderzył w bryłę ziemi. Gdy opadł pył stworzenia widnokrąg przecięły pagórki i góry skaliste. Szemrzące potokami doliny i turnie, wznoszące swe ramiona ku błękitowi. I rzekł Pan : dobrze uczyniłem a człowiek, któremu oddam ten świat we władanie wielbić mnie będzie.

Zapraszam do galerii fotografii i opisów górskich wędrówek
Pęksowy Brzyzek
Tatry znamy i kochamy. Urzeka nas ich majestat. Chcemy każdym spojrzeniem móc zamknąć w zakamarkach pamięci ich obraz. Porusza nas piękno, tradycja i kultura podhalańskiej ziemi. Na górskichszlakach mijamy wielu, którzy czują to samo.
Tatrzańskie doliny
Tatry – Dolina Pańszczycy
Mroźna noc pokryła białym szronem ziemię. Październik w Tatrach to już prawie zima. Tej jesieni jest trochę inaczej. Ranek budzi się z krystaliczna słoneczną pogodą a krzyż na Giewoncie połyskuje na tle lazurowego nieba . Wierzyć się nie chce, że za dwa tygodnie już Wszystkich Świętych. Ruszamy zatem na szlak.
Zakopane
Bywa, że udajemy się do stolicy Polskich Tatr jedynie na dzień lub dwa i w potoku innych obowiązków niezbyt wiele czasu pozostaje na obcowanie z górami. Jeżeli uda nam się wygospodarować go trochę, wystarczy niemal pół dnia, żeby choć odrobinę uszczknąć z uroków tego miejsca. Nawet pogoda nie musi być kryształowa, żeby nacieszyć oczy i „nakarmić” duszę.
Zakopane – Dzień Papieski
„Papieski weekend” trwa nadal. Sobota w Blachowni a w niedzielę jestem gościem już 25 zakopiańskiej Procesji Różańcowej, wieńczącej tutejsze obchody Dnia Papieskiego. Po raz pierwszy w 1981 roku w dzień wyboru Karola Wojtyły na Stolice Piotrową wyruszyła ulicami Zakopanego dziękczynna procesja w podzięce za uratowanie życia Ojca św. po majowym zamachu.
Pieniny – Sokolica
Niestety zawsze przychodzi moment pożegnań. Opuszczając Zakopane, jeszcze w samochodowym lusterku zerkam na postrzępione granie Orlej Perci i dominującą bryłę Giewontu. Coraz odleglejsze widoki. Ale czy tak od razu trzeba się żegnać z pięknem gór?
Sokole Góry
Nazwa może trochę na wyrost. Tym niemniej, jest to zespół jurajskich wapiennych wzniesień, porośniętych przeważnie liściastych lasem z drzewostanem charakterystycznym dla rejonów podgórskich. Odkryte kamienne masywy wznoszą się na wysokość ponad 400 m npm. Pomiędzy nimi przyroda wyrzeźbiła malownicze dolinki i wąwozy. Naturalny grądowy las i skalne ściany tworzą niepowtarzalne pejzaże mogące służyć za scenografię dla baśniowej fabuły.
Karlova Studanka
Góry, to nie tylko Tatry, choć te są najpiękniejsze. Warto poznać również i inne miejsca. U schyłku wakacji miałem okazję zasmakować klimatu jednego z niewielkich pasm Karkonoszy, zwanego Górami Jesenickimi.
Fraktale
Pośród fotografii, które publikuję na tej stronie, te zamknięte w dwuwymiarowej przestrzeni kompozycje barw i kształtów reprezentują inną rzeczywistość. Nawet słowo „rzeczywistość” nie jest adekwatne do ich genezy.
Krzepice – stary żydowski cmentarz
Pamiętaj, ocal od zapomnienia, uszanuj przeszłość. Slogany, choć ich przesłanie powinno uczyć szacunku dla tych co odeszli. Jakże czasem trudno na szali sprawiedliwości, ludzką miarą oddzielić dobro od zła. Pozostawmy to innym, którzy w imię dobrego czy złego sąsiedztwa rozsądzać będą nasze i ich winy. Dziś pochylmy głowy, może połóżmy kamyk pamięci na macewach polskich żydów. Poprzez stulecia naszych „braci” , po których w zasadzie pozostały już tylko mogiły. Te ślady są wokół nas. Wystarczy trzydziestoparokilometrowa wycieczka by stanąć na krzepickim kirkucie. Tam ujrzymy stojące rzędami jak zbrojne tarcze niewidzialnego rycerstwa, żelazne płyty nagrobków. Takie macewy można spotkać tylko w kilku miejscach na świecie. Wracając, warto pospacerować biegiem rzeki by obejrzeć bajkowy , stary wodny młyn. Jego historia ma również zwiazki ze starym cmentarzem. Proszę zobaczyć.
Dzień Papieski w Blachowni
Co w nas zostało z tej nauki ? Jak pamiętamy tamte dni …
Co nam dał, a może jak zmienił nasze życie pontyfikat Jana Pawła II .
Podzielmy się swoimi wspomnieniami tych chwil, gdy pielgrzymowaliśmy na spotkania z Nim. Tych chwil, gdy dawał nam wolność i nadzieję.
Czy znajdziemy wokół nas pokolenie JP-2 ?
Lipiec
Polskie lato. Cóż za tęsknota. Ileż lipcowych opisów znaleźć można w naszej literaturze, poczynając od Kochanowskiego na współczesnych nam twórcach kończąc. Ze stanowczością zegara znów do nas powróci. I choć czasem meczy nas skwarem, czekamy nań z wielką niecierpliwością. A gdy już przyjdzie, wydaje się że wszystko już było. Jakże trudno zauważyć cywilizacyjne zmiany naszego otoczenia, które są jak erozja drążąca podstępnie świat naszego dzieciństwa. Pamiętacie snopy zżętego zboża dumnie zdobiące ścierniska ? A na ich szczytach bukiety chabrów, kąkoli czasem tak nie lubianych przez żniwiarzy aksamitnych kwiatostanów ostu ? Dziś kombajn omal bez śladu posprzata ten nasz chleb powszedni. Można jednak znaleźć miejsca i to niedaleko od Częstochowy, gdzie czas jakby wolniej umyka. Tam, zobaczymy obrazy jak sprzed lat. Zapraszam do takiej wędrówki
Choroń – polne kwiaty
Tak nam tęskno do długich ciepłych wieczorów, śpiewu ptaków, słonecznych promieni połyskujących w morzu zieleni. Ludzką rzeczą jest pomarzyć. Przecież znów przyjdzie czerwiec i jak co roku ubarwi ziemię kolorami kwiatów. Spomiędzy łąk i pól będą unosić się łagodne zapachy a czerwień maków ozdobi nasz świat. Tak jak ten, który utrwaliłem na fotografiach, błądząc w jurajskim krajobrazie w okolicy miejscowości Choroń.
wiosna w Blachowni
Czyżby już ?. Tak by się chciało, szczególnie w słotne dni nie będące ani jesienią ani zimą. Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy by Grechutowym zawołaniem móc zanucić „ wiosna ach to Ty”. Można jednak powspominać te chwile i obrazy, które nieco ponad pół roku temu mieliśmy przed oczyma. Zapraszam zatem do galerii zdjęć powstałych z końcem kwietnia, w czasie jednej wycieczek w okolice Blachowni.
Katolicki Klub Turystyki Aktywnej – Pielgrzymka do Św. Anny
Piękne, pełne słonecznego ciepła lato mamy już za sobą. Cóż pozostało ?. Wspomnienia. Właśnie teraz w takie słotne jesienne wieczory z przyjemnością przywołujemy obrazy i przeżycia, które niosły nam radość.

Brakuje nam co prawda tego skwaru, wiatru na twarzy i zmieniajacych się wokół krajobrazów ale namiastką niech się staną fotografie tamtych miejsc i atmosfera tych chwil. Rower i podróżowanie – dalekie i bliskie. Tym razem pod szyldem i w grupie przyjaciół tworzących w obrębie blachowiańskiego dekanatu Katolicki Klub Turystyki Aktywnej. Kształtując duch i ciało zorganizowaliśmy kilka rajdów rowerowych. Z tych, w których uczestniczyłem pozostały zapiski i fotki, którymi chciałbym się z zainteresowanymi podzielić. Poniżej wspomnienia i galeria zdjęć z pierwszej w 2006 roku rowerowej pielgrzymki
Zaduszki Poetyckie
„… Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem.”Ap 7, 9
Żegnaliśmy wielu. Tych, którzy w tej świątyni kształtowali swe dusze i tych, których nie zdążyliśmy lepiej poznać. Odeszli do Niebiańskiej Krainy. A my, którzy stoimy jeszcze przed progiem, cóż myślimy o śmierci ?
Katolicki Klub Turystyki Aktywnej – pielgrzymka do Gidel
Katolicki Klub Turystyki Aktywnej – pielgrzymka do Leśniowa
Ledwie słońce, swym jeszcze letnim porannym ciepłem skąpało nasz świat, pielgrzymie rowery stały szeregiem w cieniu kościelnej wieży, oczekując początku podróży. A my, spoglądaliśmy z radością w ten blask sobotniego poranka, bo kolejny, już trzeci raz jesteśmy razem i ruszamy pielgrzymować . Tak jak lubimy – jak nam w duszy gra. Celem naszym będzie dziś pokłonić się i prosić o dary Panią na Leśniowie.
KKTA – wycieczki rowerowe do Cieszowej i Kłobucka
Rekreacyjne rowerowe wycieczki można doskonale połączyć z poznawaniem historii sąsiednich gmin i miasteczek. Łatwo jest dotrzeć do pamiątek ukrytych w leśnej głuszy. Odnaleźć ślady przeszłości. Nie trzeba dalekich wypraw, bo okolice Blachowni obfitują w takie niespodzianki. Kilka z tych niezwykłych miejsc opisuję poniżej.
-
Ostatnio używane
-
Odnośniki
-
Archiwa
- kwiecień 2007 (2)
- styczeń 2007 (1)
- listopad 2006 (7)
- październik 2006 (15)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS




















